Unikatowe zabytki techniki wpisane do rejestru zabytków ruchomych

czwartek, 12 września 2019 15:21

Podjąłem decyzję o wpisie do rejestru zabytków ruchomych województwa mazowieckiego dwóch kiosków transformatorowych, zlokalizowanych przy ulicy Karowej (róg Dobrej) oraz przy ulicy Freta w Warszawie, z uwagi na posiadane wartości historyczne i naukowe.

Przedmiotem wpisu do rejestru zabytków są obudowy nieeksploatowanych już transformatorów reprezentujące typ kiosków naziemnych. Stacje transformatorowe są elementem sieci elektroenergetycznej przeznaczonym do przetwarzania i rozdzielania energii elektrycznej. Energia elektryczna rozprowadzana była siecią średniego napięcia, a odbiorcy otrzymywali prąd o napięciu niskim. Zmiana napięcia średniego na niskie odbywała się w stacjach transformatorowych. W Warszawie stosowano trzy typy stacji: kioskowe w formie blaszanych walców, podziemne oraz stacje zakładane w budynkach należących do odbiorców.

Pierwszy z objętych postępowaniem kiosków transformatorowych zlokalizowany jest przy zbiegu ulic Karowej i Dobrej na działce ewidencyjnej nr 14/2 z obrębu 5-04-03 w Warszawie w otoczeniu zieleni. Podczas remontu został translokowany w obecne miejsce z pasa drogowego, gdzie był posadowiony pierwotnie (dz. nr 11 z obrębu 5-04-03 ). Słup pochodzi z początkowej fazy elektryfikacji Warszawy, co potwierdza niski numer ewidencyjny - 66. Drugi z obiektów zlokalizowany jest w pasie chodnika przy ulicy Freta, przed kamienicą nr 13/15 (dz.ew.nr 62 z obrębu 5-02-08 ). Oba przedmiotowe transformatory można zatem datować między rokiem 1904 a 1925.

Pierwsze kioskowe stacje transformatorowe pojawiły się już w 1903 r. Największa liczba naziemnych stacji transformatorowych w formach kiosków o stalowej obudowie w kształcie walca została wzniesiona do 1925 roku. Po tej dacie starano się w miarę możliwości lokować stacje transformatorowe pod ziemią. Według stanu określonego na rok 1929 na ulicach miasta funkcjonowało 1010 stacji transformatorowych, z czego 290 w żelaznych kioskach. Pozostałe ulokowane były w przystosowanych do tego celu pomieszczeniach piwnicznych, a 31 w żelbetowych bunkrach podziemnych, lokowanych pod chodnikami lub jezdniami. Transformatory obecnie nie są użytkowane. Ostatecznie sieć średniego napięcia 5kV w Warszawie została zlikwidowana w 1997 roku.

Oba przedmiotowe kioski transformatorowe należą do obiektów o typowej konstrukcji. Stalowa obudowa transformatora w kształcie walca posadowiona była na murowanej podmurówce. Na odwodzie w dwóch poziomach znajdowało się kilkoro drzwi, umożliwiających dostęp do aparatury elektrycznej (w dolnym poziomie dwie pary węższych prostokątnych drzwi, w wyższym pasie para drzwi szerszych, kształtem zbliżonych do kwadratu). Nad drzwiami umieszczano wtórnie blaszane okapy. Płaski blaszany dach zwieńczony był kominkiem wentylacyjnym zakończonym kulą ze sterczyną. Na obwodzie profilowanego okapu zadaszenia mogły znajdować się cztery ozdobne woluty (nieobecne w obydwu przedmiotowych obudowach, ani na fotografiach archiwalnych transformatora z ul. Freta z 1934 r.). Pierwotne wyposażenie stacji transformatorowej typu kiosk stanowiły: tablice średniego napięcia (5kV) z bezpiecznikami topikowymi olejowymi i tablice niskiego napięcia usytuowane w dolnej części oraz transformator suchy ulokowany w górnej części kadłuba. Wewnątrz żelaznych walców znajdowało się rusztowanie, na którym osadzony był korpus. Obecnie w żelaznych obudowach byłych transformatorowni nie znajdują się żadne urządzenia elektryczne. Stan obu kiosków jest dobry, obiekty są po konserwacji, a ich powierzchnie są zabezpieczone preparatami antykorozyjnymi.

Przedmiotowe kioski transformatorowe pochodzą z początku XX wieku i ich przeznaczenie związane było z pierwszą fazą rozwoju elektryfikacji Warszawy. Obecnie są cennym i unikatowym w skali miasta zabytkiem techniki. Takich kiosków in situ w Warszawie zachowało się cztery sztuki z pierwotnej liczby ok. 300 (dwa, które są przedmiotem niniejszego postepowania oraz kolejne przy ul. 11 Listopada i przy Wybrzeżu Kościuszkowskim 41 na Powiślu). Kioski transformatorowe posiadają wartości naukowe i historyczne, mimo iż wewnątrz nie zachowały się oryginalne urządzenia techniczne. Ich wartość historyczną podkreśla fakt, iż są materialnym świadectwem rozwoju elektryfikacji Powiśla oraz Starego Miasta. Przedmiotowe słupy transformatorowe dokumentują także rozwój ówczesnej myśli technicznej oraz typowe rozwiązania konstrukcyjne stosowane w infrastrukturze miejskiej sieci 5kV, szczególnie w początkowym okresie elektryfikacji Warszawy, co stanowi o ich wartościach naukowych.

prof. dr hab. Jakub Lewicki
Mazowiecki Wojewódzki
Konserwator Zabytków

 

Cenny zabytek historii Pragi wpisany do rejestru zabytków

piątek, 06 września 2019 15:02

Podjąłem decyzję o wpisie do rejestru zabytków budynku położonego przy ul. Kawęczyńskiej 12 w Warszawie wraz z terenem posesji i pozostałościami murowanego ogrodzenia z uwagi na wartości artystyczne, historyczne i naukowe.

Pierwszym odnotowanym w księgach wieczystych właścicielem posesji gruntowej przy ul. Kawęczyńskiej 12 był Wolf Datyner (1907 r.) Po śmierci ojca, w maju 1928 r., nieruchomość przejęli w spadku Mordka Datyner, Chaim Datyner, Baruch Datyner, Lewek Datyner, Ruchla z Datynerów Menkesowa, Ajdla z Datynerów Glassowa i Złata z Datynerów Rozenwasserowa, finalnie zaś właścicielami zostali tylko Baruch i Lewek, którzy wybudowali tam budynek fabryczny o nieznanym przeznaczeniu. Po latach zmagań z problemami finansowymi obiekt został zlicytowany i w 1936 r., za kwotę 166 tysięcy złotych, kupiła go Halina Roesner. Po przebudowie i nadbudowie budynku głównego fabryka przekształcona została w obiekt szkolny, w którym założone zostało gimnazjum Roesnerowej nazywane potocznie „szkołą tramwajarzy” lub „tramwajówką”. W 1938 r. została tam założona filia Gimnazjum i Liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie. Budynek szczęśliwie nie uległ znaczniejszym zniszczeniom podczas II wojny światowej. W zimie 1944/45 r. dowództwo Armii Czerwonej zajęło obiekt na główną siedzibę komendy oraz Trybunał Wojenny. Mieściła się tam również Prokuratura Warszawskiego Okręgu Wojskowego, co oznacza, że w tym miejscu prowadzono przesłuchania i wydawano wyroki. Dzięki staraniom władz oświatowych w styczniu 1945 r. do budynku powróciła placówka szkolna - Państwowe Praskie Gimnazjum i Liceum Żeńskie. Była to pierwsza w powojennej Warszawie szkoła średnia dla dziewcząt, gdzie obok zajęć teoretycznych uczono również gotowania i innych prac domowych. W następnych dziesięcioleciach obiekt był siedzibą kolejnych placówek oświatowych, aż do 2015 r., kiedy to został całkowicie wyłączony z użytkowania.

Przedmiotowa nieruchomość ulokowana jest w centralnej części osiedla Szmulowizna, znajdującego się na południowo-wschodnim skraju dzielnicy Praga Północ. Budynek jest wolnostojący, posadowiony na środku posesji o rzucie zbliżonym do kwadratu, skierowany fasadą do ulicy Kawęczyńskiej. Jest w całości murowany i podpiwniczony, z nieużytkowym poddaszem i płaskim dachem krytym papą. Od wschodu budynek osłonięty jest szpalerem wysokich drzew, od strony południowej i częściowo zachodniej działka otoczona jest ciągiem niskich oficyn, w których mieściły się szatnie i pomieszczenia gospodarcze, dalej aż do ulicy murowanym ogrodzeniem z detalem w formie płycin i pilastrów, które połączone jest z dobudówką elewacji frontowej dwuskrzydłową bramą z żelaznej blachy. Od frontu poprzedzona jest ona ozdobnymi odbojami w formie ślimacznic. Budynek w całości otynkowany jest na szaro, z pasem przyziemia fasady pomalowanym ciemnobrązową farbą.

Budynek wzniesiony pierwotnie jako obiekt fabryczny stanowi jeden z nielicznych zachowanych reliktów zabudowy postindustrialnej na terenie ulicy Kawęczyńskiej, posiada więc znaczące walory naukowe jako cenny dokument historii ulicy oraz jej rozwoju budowlanego. Wczesna faza zabudowy nieruchomości, utrwalona w dokumentach hipotecznych, wiąże się ze społecznością żydowską, a zatem budynek dokumentuje zróżnicowanie etniczne i społeczne dzielnicy. Obiekt posiada też dużą wartość historyczną jako budynek pełniący przez kilkadziesiąt lat funkcje dydaktyczne oraz siedziba kolejnych instytucji szkolnych.

Wartość historyczna przedmiotowej nieruchomości związana jest również z jej funkcją jaką pełniła na przełomie 1944/45 r. Na podstawie utrwalonych w literaturze historycznej przekazów potwierdzono, iż jest to jeden z kilku obiektów na terenie Pragi związanych z aparatem represji Armii Czerwonej oraz tworzących się władz komunistycznych. Nieruchomość, będąca przejściowo siedzibą komendy Armii Czerwonej i Trybunału Wojennego, stanowi istotne świadectwo przemian politycznych oraz dramatycznych wydarzeń związanych z II wojną światową. Jednocześnie jest to cenny dokument martyrologii ludności polskiej w obliczu aparatu represji sowieckich.

Budynek posiada również walory artystyczne, jako indywidualnie zaprojektowany obiekt architektoniczny. Skromne wyposażenie wnętrz rekompensuje zróżnicowany układ dekoracji elewacji w postaci pionowych i poziomych podziałów oraz nielicznych, ale starannie wykonanych elementów takich jak ozdobna krata osłaniająca okno piwniczne i ornamentalne odboje przy bramie. Uzupełnieniem architektury budynku jest murowane ogrodzenie korespondujące swoim detalem architektonicznym z jego fasadą.

prof. dr hab. Jakub Lewicki
Mazowiecki Wojewódzki
Konserwator Zabytków

 

Kamienica przy ul. Kaszubskiej 4 w rejestrze zabytków

piątek, 06 września 2019 13:41

Podjąłem decyzję o wpisie do rejestru zabytków kamienicy położonej w Warszawie przy ul. Kaszubskiej 4, z uwagi na zachowane wartości historyczne i naukowe.

Kamienica przy ul. Kaszubskiej 4 wzniesiona została w latach 1933-1934 dla małżeństwa Kazimiery i Stanisława Bandurskich. W budynku znajdowały się trzy lokale mieszkalne, w tym jeden należący do właściciela domu, natomiast od strony podwórka zaprojektowano piekarnię Bandurskiego, która funkcjonowała od 1934 r.

W trakcie Powstania Warszawskiego przy wylocie ulicy grupa artyleryjska „Granat” wzniosła podwójną barykadę powstańczą, która wraz z innymi umocnieniami w rejonie ul. Puławskiej pozwoliła na utworzenie w budynku stanowiska batalionu wojsk powstańczych. Pod koniec sierpnia 1944 r. w kamienicy stacjonowała kompania por. Andrzeja Chyczewskiego ps. „Gustaw”, która prowadziła walki z wojskami niemieckimi w rejonie klasztoru Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. W tym czasie w budynku znajdował się również szpital powstańczy. Obiekt pozostawał pod ostrzałem wojsk niemieckich, ślady kul widoczne są do dnia dzisiejszego na elewacji zachodniej budynku. Pomimo działań wojennych kamienica przetrwała wojnę bez poważniejszych uszkodzeń i była nadal użytkowana zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem.

Jest to budynek podpiwniczony, o dwóch kondygnacjach nadziemnych, przekryty dachem dwuspadowym, założony na planie prostokąta z przylegającą od strony północnej dobudówką mieszczącą piec piekarniczy. W dużym stopniu zachował się pierwotny układ funkcjonalno-przestrzenny budynku. W kamienicy zachowała się oryginalna klatka schodowa, murowana, o schodach z lastriko i posadzkach z historycznych, dekoracyjnych płytek ceramicznych pochodzących ze zburzonych kamienic śródmiejskich, wkomponowanych w wystrój budynku po 1945 r. Analogiczne partie płytek znajdują się również w części pomieszczeń sanitarnych mieszkania oraz piekarni.

Budynek przy ul. Kaszubskiej 4 stanowi przykład typowej zabudowy mieszkalno-użytkowej z lat 30. XX w., na tym tle wyróżnia się jednak walorami historycznymi i naukowymi związanymi z historią Mokotowa oraz toczonymi na jej terenie walkami powstańczymi. Kamienica jest jednym z nielicznych na terenie Sielc przykładów przedwojennej zabudowy, która przetrwała działania wojenne i nie została rozebrana po 1945 r. w związku z przekształceniami przestrzennymi okolicy. Obiekt jest cenną pamiątką epizodów związanych z II wojną światową oraz Powstaniem Warszawskim. Okolice ul. Kaszubskiej były areną intensywnych walk powstańczych, a budynek przy ul. Kaszubskiej 4 stanowił redutę powstańczą oraz cel ostrzału. Szczególne znaczenie w ocenie wartości historycznych budynku ma fakt, iż na terenie nieruchomości bezpośrednio stacjonowały odziały powstańcze i mieścił się tam polowy szpital powstańczy. Na elewacji nieruchomości po dziś dzień widoczne są ślady kul nadające budynkowi walor bezpośredniego świadka wydarzeń utrwalonych w przekazach i wspomnieniach.

Decyzja nie jest ostateczna. Stronom przysługuje odwołanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

prof. dr hab. Jakub Lewicki
Mazowiecki Wojewódzki
Konserwator Zabytków

 

Strona 5 z 300

«PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie»
Archiwum aktualności:
Polecamy również:

muwz_g
bskz_g
mkdn_g
muwz_g